Meteory – tam, gdzie Erasmus spotyka chmury…
Niektórzy twierdzą, że podczas Erasmusa najważniejsze są zajęcia. Po wycieczce do Meteorów możemy jednak śmiało powiedzieć, że równie ważne są wspólne przygody, piękne widoki i historie, które zostają z nami na długo. Podróż była okazją do integracji – rozmowy i śmiechy sprawiły, że czas minął błyskawicznie.Gdy na horyzoncie pojawiły się Meteory, wszyscy zgodnie stwierdziliśmy jedno: żadne zdjęcie w Internecie nie oddaje tego widoku. Monumentalne skały wyrastające prosto z ziemi wyglądają tak, jakby ktoś stworzył je specjalnie na potrzeby filmu fantasy. A klasztory zawieszone wysoko nad doliną sprawiają, że człowiek zaczyna się zastanawiać, jak ich budowniczowie wpadli na taki pomysł.
Podczas zwiedzania podziwialiśmy nie tylko niezwykłą architekturę i historię tego miejsca, ale także kondycję naszych nóg, które dzielnie pokonywały kolejne schody. Niektórzy uczestnicy odkryli ukryte talenty fotograficzne, inni specjalizowali się w wyszukiwaniu najlepszych punktów widokowych.
Największą nagrodą były jednak zapierające dech w piersiach panoramy. Widok gór, dolin i klasztorów położonych wysoko nad chmurami sprawił, że na chwilę nawet najbardziej rozmowne osoby zamilkły.
Wycieczka do Meteorów była doskonałą okazją do poznania greckiej kultury, historii i natury, ale przede wszystkim do spędzenia czasu razem. To właśnie takie chwile najlepiej pokazują, na czym polega Erasmus – na odkrywaniu nowych miejsc, nowych ludzi i czasem również nowych mięśni, o których istnieniu wcześniej nie mieliśmy pojęcia.
A to dopiero początek! Przed nami kolejne podróże, nowe miejsca, wspomnienia i następne historie, które będziemy opowiadać jeszcze długo po zakończeniu programu.
Do zobaczenia na następnej wycieczce!




















































